#historiajednejfotografii #ciekawostki #boks #sport #historia

5 grudnia 2011 roku Siergiej Kowalow ciężko znokautował w siódmej rundzie swojego rodaka, Romana Simakowa, który w wyniku poniesionych obrażeń zmarł trzy dni później w szpitalu. „Krusher” (pseudonim wymyśliła jego promotorka Katy Duva, uważając, że nikt nie zapamięta nazwiska punchera z Rosji) postanowił wesprzeć rodziców swojej ringowej ofiary, przekazując im całą wypłatę z następnej walki. Kowalow, wówczas praktycznie anonimowy w świecie boksu, sam ledwo wiązał koniec z końcem i niedługo po tym, jak oddał rodzicom Simakowa 5 tysięcy dolarów za wygrany pojedynek z Darnellem Boone’m, został przyłapany na kradzieży w sklepie. Nie mógł sobie wtedy pozwolić nawet na kupno zwykłych, wartych 5 dolarów ciastek.

źródło: Ciekawostki o boksie, o których nie miałeś pojęcia