Moja 18-tka z żużlem
1/18
Od jakiegoś czasu myślałem, żeby zacząć opisywać swoje wspomnienia z czarnym sportem. Blogi odeszły w zapomnienie, na Facebooku raczej nie będzie zainteresowania więc zostaje wykop.
Wszystko zaczęło się w 2001 roku, 18 lat temu. Drużyna z mojego miasta zwana ówcześnie TŻ Lublin jeździła w II lidze. Rywalizowali między innymi z takimi zespołami jak Gwardia Warszawa, Śląsk Świętochłowice czy Unia Tarnów. Co prawda już wcześniej bywałem na stadionie jednak jakoś to mnie nie ciągnęło. Wszystko zaczęło się od spotkania z drużyną ze Świętochłowic. W lubelskiej drużynie takie nazwiska jak Stachyra, Mordel, Szajchulin, Fekete, Trumiński czy Jeleniewski. U gości z kolei między innymi Skupień (ten sam co pierwszy pokonał Nielsena), Korbel, Petranov (naturalizowany Bułgar) czy Santej. Spotkanie wygrali miejscowi w stosunku 49:40. Od tego spotkania wszystko zaczęło się. Następnie przyszły spotkania Ekstraligi na Wizji Sport. W 2001 roku moja telewizja kablowa udostępniła w swojej ofercie ten kanał. Myślę że to głównie ze względu na eliminacje do Mistrzostw Świata w Korei i Japonii. Wówczas wszystkie spotkania wyjazdowe na żywo były transmitowane wyłącznie w Wizji Sport. Telewizja Polska pokazywała powtórki plus spotkania domowe (no chyba że coś pomieszałem). W ramówce tego kanału oprócz naszej Ekstraligi były także rozgrywki Elite League. Niestety nie miałem Canal+, więc ominely mnie rozgrywki Grand Prix. Pozostały krótkie retransmisje nagrywane na video pokazywane koło 23 na TVP. A wracając do sezonu 2001 w lubelskim speedwayu. Następnym spotkaniem jakie widziałem na lubelskim torze był pojedynek z liderem – Unią Tarnów. Pamiętam, że drużyna Jaskółek przystępowała do spotkania osłabiona bowiem jeden z zawodników nie miał odpowiedniej licencji – Zlatko Krżanic i startował za niego ktoś inny. Mecz ten był niestety przegrany chociaż miejscowi długo prowadzili. Bodajże do 13 biegu, a szala zwycięstwa przechyliła się w ostatnim wyścigu. Kolejne zawody jakie dane było mi obejrzeć – to turniej towarzyski o Puchar prezesa honorowego TŻ Lublin Jacka Szczota. Emocje murowane. Obsada prawie jak w GP. Dla tych zawodów poświęciłem finał IMP. Zawody wygrał wychowanek Unii Leszno Norbert Kosciuch. Drugie miejsce dla Daniela Jeleniewskiego a trzecie dla Janusza Stachyry. Kilka dni później przyszło spotkanie z Iskrą Ostrów Wielkopolski. W drużynie koziołków debiutował Jernej Kolenko, jednak nie pomógł w odniesieniu sukcesu. Mecz niestety był przegrany. W międzyczasie TŻ Lublin przegrał w Krośnie 74:16. No cóż zdarza się. To nie był ten sezon. Taki urok ówczesnego speedwaya. Pomimo takich sobie wyników, kilka rzeczy jest z tego sezonu do zapamiętania. Myślę że jedna z nich jest jeden z biegów z meczu z Wandą Kraków zakończony niespotykanym rezultatem 0:0!!! Przedostatnie miejsce w tabeli to chyba było wszystko na co mogli sobie pozwolić zawodnicy w TŻ Lublin. Chociaż zawsze mogło być lepiej – jakby nie porażki z Tarnowem czy Krosnem (u siebie).
Mistrzem Polski A.D. 2001 został Apator Adrianna Toruń z Tonym Rickardssonem i młodym Andreasem Jonssonem. Drugie miejsce dla faworyzowanego Atlasu Wrocław z Ułamkiem I Hanckokiem. Szeregi Ekstraligowców opuścił ZKŻ Polmos Zielona Góra.
Mistrzem Świata został Rickardsson, trzecie miejsce dla Golloba
Mistrzostwa drużynowe rozgrywane po raz pierwszy jako Drużynowy Puchar Świata dla Australii. Polska na drugim miejscu.
Mistrzem Świata Juniorów został niespodziewanie Dawid Kujawa
A i w 2001 w Heusen-Zolder rozegrano pierwsze Indywidualne Mistrzostwa Europy. Zwycięzcą został Bohumil Brhel
I to chyba na tyle z tego sezonu
#zuzel