Nieoficjalnie wiemy, że rozegranie spotkań barażowych o PGE Ekstraligę jest praktycznie przesądzone. Spotkanie z ekstraligowcem zarówno w Ostrowie jak i Gnieźnie z całą pewnością będzie cieszyć się dużym zainteresowaniem ze strony kibiców. Obie ekipy niemal na pewno będą zainteresowane dodatkowymi meczami i przedłużeniem sezonu dla swoich fanów.

Dodajmy, że mecze barażowe o PGE Ekstraligę odbędą się 29 września i 6 października.

Tak jak już wcześniej pisałem – skoro dobrze idzie, to nie będą rezygnować z atrakcyjnych spotkań, zwłaszcza że było ich tak mało w tym sezonie, a frekwencja w miarę dopisuje. No i takie baraże generują też większe zainteresowanie w kraju, niż standardowe pierwszoligowe boje. Gdyby dodatkowo udało się powalczyć, to jaki ładny argument dla sponsorów, a poza Tarnowem, to jednak trochę pracy się w to wkłada i można coś ugrać. O ile powalczyć z Motorem to jakaś mission impossible, to już z Gorzowem mogłoby być więcej emocji. Niech im nie pyknie trochę przygotowanie toru, a już będzie jesień, to wygrywając starty i trzymając krawężnik, będzie można napsuć sporo krwi i sprawić, że przez tydzień cała żużlowa Polska wstrzyma oddech. Przecież tam kiedyś Lisiecki zrobił 7 (3,2,2,0), więc co się nie da? Wyobrażacie sobie te nagłówki? Jaka presja na Zmarzliku – w sobotę walka o medale IMŚ w Toruniu, w niedzielę ratowanie dupy Stali, do tego Ostaf smarujący, czy zostanie po ewentualnym spadku, albo czy może… także tego. Tak nam dopomóżcie żużlowi bogowie! Przydałyby się tak dramatyczne i trzymające w napięciu baraże jak w 2011. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

#zuzel