Zapewne nie raz już słyszeliście, że Stal Gorzów w tym sezonie ma kłopoty finansowe. Pożyczka zaciągnięta na 3,5 mln zł miała zostać spłacona w 2018 roku, ale w tym roku dalej był 1 mln do spłaty. Ostatnimi czasy do zarządu weszły dwie nowe osoby z czego jedna zajmuje się restrukturyzacją. Oficjalnie osoba od restrukturyzacji zajmuje się wnioskowaniem, aby GP powróciło na gorzowski owal.

I teraz same smaczki.

Krzysztof Kasprzak ma wystawione faktury za zdobyte punkty na prawie 0,5 mln zł i nie ma kto tych faktur opłacić, więc klub sporo mu zalega. Informacje ostatnio podawane przez gazety, że na KK chętny jest Motor Lublin mają potwierdzenie w środowisku żużlowym, bo podobno była już rozmowa i prezes Motoru jest już wstępnie dogadany z Kasprzakiem, gdyż w Lublinie będzie miał płynność finansową, której w Stali aktualnie nie posiada i chociaż Kasprzak dobrze czuje się w Gorzowie tak czara goryczy się przelała.

Peter Kildemand również jest na wylocie, a stara się o niego I ligowy klub z Rybnika, który jest kandydatem do awansu.
Za Kildemanda i Kasprzaka rozważane są trzy opcje zastępstwa. Iversen, Bellego oraz Berntzon. Wszystko oczywiście zależy od pieniędzy, których aktualnie Stal Gorzów nie ma.

Z tego co wiem to obaj w.w. zawodnicy wiedzą już, że opuszczą klub i nie mają motywacji do dalszej jazdy, ale dostali nakaz stawienia się na trening i trenowania przed debrami tak pod publikę.

Najdroższy kevlar, wiecie gdzie jest? Otóż w Stali Gorzów. Adam Ellis dostał ok. 200 tys. zł za to, że po prostu jest i jeździ na mecze, więc kasy nie mają, ale na takie potrzeby skądś znajdują.

Szkolenie juniorów? Zapomnijcie. Od roku trenerowi juniorów nie płacono, więc zaprzestał trenowania, gdyż Stal uznała, że juniorzy są niepotrzebni i nieopłacalni, a jeśli już uda się kogoś wytrenować w klubie GUKS Wawrów to ci zawodnicy muszą podpisać umowę, w której zawarte jest, że po zdaniu licencji muszą popisać kontrakt ze Stalą, a po zdaniu licencji na dorosły żużel podpisać umowę do końca wieku juniorskiego.

Prezes? Stara się uciec. Wie, że ten okręt może zatonąć, więc stara się wystartować w wyborach na jesieni do parlamentu. Jeśli nie uda mu się to to są dwa wyjścia. Prezesem zostanie ktoś z nowej dwójki w zarządzie lub Zmora będzie wciąż ciągnął ten okręt w dół.

Co będzie w przyszłym sezonie? Sądzę, że może być jeszcze gorzej niż w tym sezonie i będzie dalsze pudrowanie trupa i staranie się, aby nic z klubu nie wyciekło i nie ujrzało światła dziennego. No i znów może być taka sytuacja, że Zmarzlik będzie robił połowę punktów całej drużyny.
#zuzel